Trzy sposoby na rozpoczęcie projektu
Jeśli masz stronę produktu, wklejasz link i resztą zajmuje się analiza treści. Gdy oferta nie ma jeszcze strony, opisujesz ją kilkoma zdaniami. Gdy masz tylko fotografie, wgrywasz do 10 zdjęć, a system układa z nich opowieść.
Każde z wejść prowadzi do tego samego rezultatu, czyli scenariusza, który możesz przeczytać i poprawić przed renderem. Dzięki temu nie płacisz za film, którego treści nie zaakceptowałeś.
Scenariusz i scenorys przed renderem
Najpierw powstaje scenariusz z hakiem w pierwszych trzech sekundach i wezwaniem do działania na końcu. Haczyk ma zatrzymać kciuk widza przewijającego ekran, a wezwanie podpowiada, co zrobić dalej.
Potem dostajesz scenorys, czyli listę ujęć z opisem tego, co widać na ekranie. Możesz zmienić kolejność, podmienić zdjęcie albo skrócić kwestię lektora, zanim zostanie wykonany właściwy render.
Głos, napisy i muzyka w pakiecie
Lektor mówi po polsku, a napisy możesz wypalić w obrazie albo pobrać osobno jako plik SRT. Wypalone napisy sprawdzają się tam, gdzie film odtwarza się bez dźwięku, a plik SRT przydaje się do wgrania na platformach, które obsługują własne ścieżki tekstowe.
Muzyka pochodzi z biblioteki licencjonowanej. Nie sprawdzasz praw do utworu i nie obawiasz się blokady materiału po publikacji.
Seria filmów zamiast jednego spotu
W planach Pro i Firma możesz zamówić warianty otwarcia tego samego filmu, odpowiednio 5 i 10 na jeden film. Różnią się pierwszymi sekundami, więc łatwo sprawdzić w kampanii, który początek utrzymuje uwagę.
Zestaw marki z logo, kolorami i czcionkami zapisujesz raz. Kolejne projekty dziedziczą wygląd, dzięki czemu cały cykl publikacji zachowuje spójność.
Najczęstsze pytania
Zobacz też