Jak zdjęcia stają się filmem
Zwykły pokaz slajdów szybko nudzi. Dlatego każde zdjęcie dostaje ruch kamery, na przykład powolny najazd na detal albo przesunięcie wzdłuż produktu, a między ujęciami układają się płynne przejścia.
Kolejność kadrów wynika ze scenariusza. Najpierw widzisz ujęcie, które ma zatrzymać uwagę, potem korzyści, a na końcu zdjęcie z wezwaniem do działania i logo marki.
Jakie zdjęcia dają najlepszy efekt
Najlepiej sprawdzają się ostre fotografie w dobrym świetle, na jednolitym lub czytelnym tle, w pionie i w poziomie. Warto dołożyć zdjęcia pokazujące produkt w użyciu, bo dodają kontekstu i budują zaufanie.
Nie musisz mieć profesjonalnej sesji. Dziesięć zdjęć wystarcza, aby opowiedzieć krótką historię, a przy większej liczbie wybierz te, które pokazują najważniejsze cechy.
Gdy zdjęć jest za mało
Jeśli masz tylko dwa lub trzy kadry, możemy uzupełnić film ujęciami wygenerowanymi przez modele wideo AI. Takie ujęcia rozszerzają materiał, ale zużywają sekundy z limitu planu: 60 w Start, 200 w Pro i 600 w Firma.
Wiele filmów powstaje wyłącznie ze zdjęć i wtedy sekundy generowane w ogóle nie są zużywane. To dobry sposób, by wykorzystać limit tylko tam, gdzie naprawdę go potrzebujesz.
Głos, napisy i dostosowanie do marki
Do filmu dodajemy polskiego lektora, który czyta scenariusz, oraz napisy wypalone w obrazie lub w pliku SRT. Muzyka pochodzi z biblioteki licencjonowanej, a logo i kolory marki nakładamy według Twojego zestawu.
Możesz wyeksportować ten sam materiał w trzech proporcjach. Dzięki temu jedną sesję zdjęciową wykorzystasz do rolki, posta w aktualnościach i wideo na stronę internetową.